By niejadek zjadł obiadek

Problem braku apetytu to temat stary jak psi świat i ciągle niezmiernie aktualny. Bardzo często słyszę od kursantów, że psy niechętnie przyjmują pokarm. Pierwszą istotną sprawą jest wykluczenie wszelkich chorób somatycznych - jak wiemy brak apetytu jest ważnym sygnałem dla przewodnika, że być może coś dzieje się ze zdrowiem pupila. Kiedy jednak mamy pewność, że psiak jest zdrowy, spróbujmy wyeliminować podstawowe błędy, jakie mogło nam zdarzyć się popełnić w materii karmienia. Przede wszystkim, każdy psiak powinien mieć stałe pory jedzenia. Pełna miska dostępna non - stop nie jest najszczęśliwszym rozwiązaniem - sprawia, że pies tak naprawdę nie jest nigdy ani porządnie najedzony ani porządnie głodny. W takiej sytuacji częstuje się z miski kilka razy dziennie a wieczorem i tak przewodnik wyrzuca jej zawartość nie wiedząc ile tak naprawdę zjadł pupil. Dobrym rozwiązaniem jest postawienie psiakowi miski w zacisznym, stałym miejscu, tak by nie potykały się o nią dzieciaki i żeby nie stała na środku tzw. ciągu komunikacyjnego w naszym domu. Po 20 minutach od czasu rozpoczęcia posiłku zabierzmy miskę i ponownie postawmy dopiero w porze kolejnego planowanego posiłku. Oczywiście nie jest to uniwersalna rada na wszystkie psie niejadki, jednak jeśli okażemy cierpliwość i konsekwencję to na większość piesków metoda ta zadziała. Psiaki lubią rytuały, dzięki nim czują się komfortowo i bezpiecznie. Stała pora karmienia powinna jak najbardziej do nich należeć. Czasem kiedy nie bardzo udaje mi się z moimi kursantami „pokonać niejadka”, proszę o dokładne spisane „psiego menu” z danego dnia. Czasem okazuje się, że poza planowaną porcją psiego jedzenia, na liście znajdują się dwie garście psich ciastek, cztery frankfurterki, jabłko, i wędzone ucho:). Cóż….kiedy ja zjem hamburgera i frytki na mieście, zdrowa pierś z indyka czekająca w domu nie budzi we mnie szalonego entuzjazmu….Podsumowując - karmienie codzienne jest podstawą diety Waszego psiaka. Tzw „okołoprzysmaki” jedynie niewielkim dodatkiem, i w tym przypadku zmiana priorytetów na pewno nie wyjdzie na dobre naszemu pupilowi

 

Katarzyna Gonera

Zoopsycholog

By niejadek zjadł obiadek