20 lipca 2017    Home , Wiedza , Psie psyche

Wakacyjna rozłąka

Kiedy nadchodzą wakacje, obserwuję jak u psich opiekunów radość miesza się z niepokojem a niekiedy dostrzegam nawet kiełkujące wyrzuty sumienia….Pierwszy wakacyjny wyjazd zaplanowali wprawdzie z psiakiem i zamierzają wspólnie wędrować po górach albo zwiedzać Mazury, ale w drugiej części wakacji marzy im się egzotyczna podróż…I co wtedy?

 

Wtedy moi kursanci najczęściej z pewnym wstydem i przyciszonym głosem wyznają, że chętnie wyjechaliby bez psa….Rozumiem to tak, że ten przyciszony głos jest i spuszczone oczy są oznaką oczekiwania na moją burę. Czegoś w rodzaju: - jak to bez psa??!!! Wzięliście go pod opiekę, więc do końca Waszych wspólnych dni wakacje powinniście odbywać już tylko i wyłącznie razem! 

Otóż nie. Uważam wprawdzie, że psio-ludzkie wyprawy i wyjazdy są wspaniałe, jestem też zwolenniczką zorganizowanego wypoczynku z psami, na przykład wszelkich obozów szkoleniowych, na których wspólnie bawiąc się zdobywacie nowe umiejętności. Ale nie widzę przy tym żadnych przeszkód, żeby opiekunowie mogli sami wyjechać na wymarzone egzotyczne wakacje i zatęsknić za swoim czworonogiem. A piesek może w tym czasie spędzić kawałek, zupełnie niezłych psich wakacji bez nich.

Pamiętając o tym, że psiak jest stworzeniem niezmiernie emocjonalnym i związanym z opiekunem, do rozłąki należy się wspólnie przygotować. Świetnie, jeśli piesek ma stałego opiekuna zastępczego na taką okoliczność, czy znany mu hotelik, w którym zawsze zostaje w sytuacjach kiedy jest to konieczne. Nie jestem zwolenniczką zmiany miejsc okazjonalnego pozostawiania psiaka. Pies, który po raz kolejny wraca do tego samego hoteliku, do miejsc i osób, które zna, często na prawdę biegnie tam z prawdziwą radością, ponieważ czuje się tam spokojnie i bezpiecznie. A opiekunowie dobrze wypoczywają, bo wiedzą, że psiak ufa opiekunom zastępczym, a oni znają podopiecznego, jego nawyki i potrzeby i dobrze się nim zajmują.

Takim bezpiecznym miejscem tymczasowego pobytu może być wspomniany już psi hotelik, ale również ktoś z rodziny, czy znajomy sympatyk czworonogów. Uważam, iż dla psa najlepsza jest sytuacja, kiedy do swojego „wakacyjnego miejsca” przyzwyczaja się go już już od szczeniaka. Pierwszy pobyt może być zaledwie kilkudniowy. Sugeruję, żeby zorganizować go celowo i testowo, nie czekając aż  przydarzy się nam okazja do wyjazdu bez psa. Jeśli decydujemy się na psi hotel, ważnym jest, żeby odwiedzić wybrane miejsce zanim podejmiemy decyzję o pobycie naszego podopiecznego pod jego dachem, zapoznać się z prowadzącymi, podpytać o ich standardy i podejście do gości. Super jeśli możemy skorzystać z miejsca sprawdzonego przez znajomych. 

Proponuję, aby znaleźć takie wakacyjne czy awaryjne miejsce dla swojego podopiecznego nawet wtedy, kiedy opiekunowie są pewni, że swój wolny czas zawsze będą spędzać w towarzystwie czworonoga. Przecież w życiu zdarzają się sytuacje, czasem nagłe i niespodziewane i najczęściej nie związane z wypoczynkiem, kiedy zmuszeni jesteśmy podjąć nagłą decyzję o wyjeździe. Wtedy tym bardziej cennym jest posiadanie możliwości ulokowania czworonoga w bezpiecznym i oswojonym przez niego miejscu. z cała pewnością wasz wyjazd przebiegnie spokojniej, kiedy nie będziecie musieli zamartwiać się dodatkowo losem pozostawionego czworonoga.

Kiedy psiaki podróżują z opiekunami, zazwyczaj posiadają w ekwipunku swoją miseczkę, karmę, ulubioną zabawkę i posłanie. Z takim samym bagażem wyprawcie psa do hotelu czy do osoby mającej sprawować opiekę nad waszym czworonożnym przyjacielem. Nie zapomnijcie o książeczce z ważnymi szczepieniami i informacjami o odrobaczeniach oraz aktywnym zabezpieczeniu przed kleszczami. Tymczasowym opiekunom zostawcie telefon i mail do którego będziecie mieli dostęp podczas wyjazdu i kontakt do swojego weterynarza czy behawiorysty jeśli psiak jest pod stałą opieką. A później…. w drogę!  Czasem dobrze jest  zatęsknić za wspólnymi spacerami, żeby po powrocie czerpać z nich jeszcze więcej radości!

Wakacyjna rozłąka